Anoreksja
- portret psychologiczny -

anoreksja

Photo by Allyson Weislogel on Unsplash

Gdy pada słowo „anoreksja” w umysłach większości z nas pojawia się obraz młodej, niezwykle szczupłej, smutnej dziewczyny. Chyba żadna inna diagnoza psychiatryczna nie kojarzy się tak jednoznacznie z płcią, jak właśnie anoreksja. Dane epidemiologiczne stanowią, że wśród wszystkich chorujących odsetek chłopców to 5-10%. Dlaczego zatem jest to głównie choroba kobiet? Czy płeć stanowi tu czynnik predestynujący do zachorowania?

PORTRET PSYCHOLOGICZNY

O anoreksji krąży wiele stereotypów. Prowadząc niedawno zajęcia z uczniami liceów usłyszałem, że jest to sposób manipulacji, wzbudzania litości i łatwa droga do czerpania korzyści z choroby. Niestety, wydaje się, że nie był to pogląd odosobniony, a jednocześnie mający niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Literatura wskazuje, że ok. 0,8‑1,8% dziewcząt poniżej 18 roku życia spełnia kryteria diagnostyczne anoreksji. Można jednak z dużym prawdopodobieństwem założyć, iż odsetek ten jest wyższy, przede wszystkim ze względu na fakt, iż nie wszystkie osoby trafiają do publicznego systemu opieki zdrowotnej, stanowiącego główne źródło informacji epidemiologicznej. Jedno jest pewne – anoreksja to głównie choroba młodych kobiet, które stanowią – według różnych źródeł – od 80% do 95% chorujących. Sytuacja każdej osoby jest indywidualna i wymaga uważnego rozpoznania kontekstu. Nie ma jednej, typowej „historii życia” z anoreksją. Niejednokrotnie jednak w emocjonalności młodych kobiet, cierpiących z powodu zaburzeń odżywiania dostrzec można podobne wątki.

Smutek, to uczucie dominujące. Na pytanie psychoterapeuty: Co sprawia pani radość? Jakie są satysfakcjonujące obszary pani życia? odpowiedzi są z reguły krótkie, rzeczowe, pozbawione entuzjazmu. Jest to smutek głęboki, depresyjny, odbierający gotowość do działania czy nadzieję na zmianę stanu rzeczy. Dla zewnętrznego obserwatora wydaje się być nieuzasadniony, nieprawdziwy. Dlaczego? Bo obserwator ten widzi to, co te młode kobiety mają: inteligencję, wrażliwość, urodę, stabilną sytuację finansową, szereg aktywności i sukcesów, nie widząc jednocześnie powodów ich cierpienia. To niedostrzeganie, niewysłuchanie, niezrozumienie przez innych powodują, że smutek staje się coraz bardziej aktywnym towarzyszem życia chorującej kobiety.

Wstyd kroczy obok smutku, a związany jest z powinnościami, które odczuwa młoda kobieta: powinno się być silnym; powinno się spełniać oczekiwania innych, a przecież inni oczekują, że będę zdrowa; powinno się być wesołym, a nie smutnym; powinno się być wsparciem dla rodziny, a nie chorować, etc. Wstyd zatem związany jest z wewnętrznym przekonaniem, że nie spełnia się norm i oczekiwań – własnych, rodzinnych, społecznych. Skutkuje milczeniem, bo przecież o rzeczach wstydliwych się nie mówi, a anoreksja do takich należy. Niejednokrotnie zatem, żeby w ogóle doszło do procesu zdrowienia konieczne jest nazwanie, opowiedzenie i zaakceptowanie własnego wstydu.

Na koniec złość, która przez osoby z anoreksją jest unikana i uznawana za szkodliwą, podczas, gdy – odpowiednio wyrażana – może stać się świetnym przewodnikiem na drodze do zdrowienia. O ile smutek zaprasza do bezczynności, a wstyd do ukrywania (się), o tyle złość jest jedną z tych emocji, które zachęcają do działania, ruchu, zmiany. Jest zatem potrzebna. Osoby z anoreksją obawiają się złości, uważają ją za niszczącą i zagrażającą dla relacji rodzinnych, co skutkuje jej niewyrażaniem i skumulowaniem. W terapii ważne staje się, aby uprawomocnić złość, tj. pozwolić jej dojść do głosu w sposób konstruktywny. „U nas w domu albo się udaje, że nic się nie stało, albo się mówi, że wszystko się ułoży. Jak się złoszczę to mama się obraża i mówi, że już dłużej tego nie wytrzyma, a tata w ogóle się nie odzywa” – taka opowieść o emocjonalnej komunikacji w rodzinie jest w pewnym stopniu wspólna dla osób, borykających się z anoreksją.

TOWARZYSZKA RODZINY

Co się zmieniło w rodzinie, gdy pojawiła się anoreksja? Jak wpłynęła za zachowania taty/mamy/brata/siostry/córki? Czego robicie mniej, a czego więcej w rodzinie, odkąd towarzyszy Wam anoreksja? – takie pytania pozwalają odkryć znaczenie i funkcje objawów. Niejednokrotnie stanowią one bowiem rodzaj niewerbalnego komunikatu, który – w momencie pojawienia się – prowadzi do zmiany zachowań członków rodziny. W tym kontekście jednym z celów terapii byłoby nazwanie przez członków rodziny dostrzeganego przez nich wpływu anoreksji na cały system.

W praktyce odpowiedzi na takie pytania padają różne, zawsze jednak wyznaczają punkty istotne dla życia rodziny: „mama mniej pracuje”, „rodzice bardzo skupili się na moim jedzeniu”, „odpuściłam sobie zajęcia dodatkowe”, ale również „częściej się kłócimy”, co w zasadzie oznaczać może, że w ogóle w rodzinie częściej niż przedtem się rozmawia. Anoreksja zawsze wprowadza jakąś funkcjonalną zmianę. Niejednokrotnie pierwszą i jedną z najważniejszych zmian jest rozpoczęcie w rodzinie otwartej rozmowy. Skoro zatem anoreksja jest formą komunikowania się, wówczas – aby objawy osłabły/ustąpiły – ważne jest wykreowanie czegoś „zamiast” anoreksji, nowych sposobów komunikowania o wzajemnych potrzebach, obawach, ale także o tym, co się w sobie lubi, ceni, podziwia. W rodzinach, w których występuje anoreksja bardzo często komunikacja jest „zamrożona”. Samo jej wznowienie jest dla systemu czymś nowym, odświeżającym i budującym. Kluczowe jest wzmacnianie każdego członka rodziny, tak, aby miał gotowość do podzielenia się własną opowieścią o rodzinie i o tym jak ją czuje. „Pierwszy raz słyszę, z czym tak naprawdę boryka się moja córka. Nigdy z nią o tym nie rozmawiałem, bo myślałem, że ona mnie nie znosi. Teraz wiem, że jest inaczej.” – taka reakcja ojca na opowieść córki może pozwolić rodzinie na uruchomienie zupełnie nowych dla niej sposobów rozmawiania.

PATRZCIE NA MNIE

Zaburzenia odżywiania często powodują, że młoda kobieta zostaje w domu, zamiast eksplorować świat. Aby zatem zrozumieć znaczenie anoreksji należałoby zapytać z jakiego powodu? Jedno jest prawdopodobne. Dzieje się to z miłości i gotowości dziecka do oddania części własnej autonomii na rzecz dobra wspólnego. Dobrem tym może być na przykład zgoda między rodzicami. W jaki sposób relacja między rodzicami może wpływać na pojawienie się i utrzymanie zaburzeń odżywiania?

Wyobraźmy sobie rodzinę, która siedzi przy stole. Jedzą, rozmawiają, skupiają się na własnych sprawach. Nagle ktoś puka. Wchodzi gość. Mówi dużo i głośno, zamaszyście gestykuluje, staje w centrum uwagi. Sprawy rodziny przestają być tematem rozmów, a wszyscy skupiają się na nowoprzybyłym. Trudno go bowiem zignorować, jest krzykliwy, absorbujący, wymagający. Ta opowieść to metaforyczny opis znaczenia anoreksji. Gdy „przychodzi” ona do rodziny, wszystko inne przestaje mieć znaczenie, prawie cała energia i uwaga zaczynają krążyć wokół niej. Inne tematy schodzą na dalszy plan, pozornie przestają mieć znaczenie, bo „nie ma czasu” się nimi zajmować. Rodzice odkładają to, co ważne między nimi, przestają mówić i myśleć o sobie.

Zgoda pomiędzy rodzicami jest dla dziecka jedną z wartości naczelnych, którą jest gotów bronić, nawet za cenę własnego zdrowia. To zrozumiałe, zakładając, że bardzo tych rodziców kocha. Ryzyko rozpadu ich relacji może być przerażające dla wszystkich członków rodziny. Gdy się czegoś boimy, bardzo często próbujemy odwrócić swoją uwagę, zmienić temat, zająć się czymś innym. Zaburzenia odżywiania stają się bardzo szybko najważniejszym tematem w rodzinie, inne przestają się liczyć. „O czym byście ze sobą rozmawiali/myśleli, gdybyście nie rozmawiali/myśleli o anoreksji córki?”, pyta czasem terapeuta rodziców. Takie pytanie może odkryć jedną z funkcji zaburzeń odżywiania. Niekoniecznie jedyną.

Rodzice nie są winni pojawieniu się anoreksji. Nawet, jeśli nieporozumienia między nimi współwystępują z objawami, nie jest to ani wybór, ani rezultat jakichś świadomych decyzji opiekunów. Konflikty małżeńskie występują w wielu rodzinach, lecz tylko w nielicznych pojawiają się zaburzenia odżywienia. Jest to bowiem fenomen o złożonej przyczynowości. Sytuacja między rodzicami stanowić może jeden z ważnym elementów. Lecz nie jedyny.

GODZENIE NIEMOŻLIWEGO

Nastolatka chce stawać się odrębną, niezależną, dorosłą osobą. Jest to naturalny etap wyodrębniania się na tle rodziny, podkreślania swojej wyjątkowości i zaznaczania granic. Adolescencja jest okresem, kiedy szczególnego znaczenia nabiera podział na „moje” i „Twoje”. Świętością staje się przestrzeń własnego pokoju, prywatne zapiski w pamiętniku czy grupa rówieśnicza, do której opiekunowie nie mają dostępu. To okres, kiedy młody człowiek uczy się żyć poza relacjami rodzinnymi i przygotowuje się do „wyjścia z gniazda”. Naturalnym elementem tego procesu jest stopniowe i bezpieczne przekazywanie nastolatce kontroli nad życiem. Im jest ona starsza, tym częściej decyduje: co zjeść, gdzie spać, o której wrócić do domu, co ubrać, etc. Milowymi krokami w budowaniu własnej kontroli nad życiem jest wyprowadzka z domu i zarabianie na własne utrzymanie.

Bywa jednak, że ten naturalny proces zostaje zatrzymany. Nastolatka jest tak bardzo potrzebna w rodzinnym gnieździe, że decyduje się tam zostać, pomimo tego, że pragnie już zwiedzać świat. Siła rodzinnej miłości przeważa nad potrzebą budowania własnej autonomii. Potrzeba ta jednak nigdy nie umiera, a wciskana w gorset rodzinnych oczekiwań, wciąż i wciąż demonstruje swoją obecność na różne sposoby. A to poprzez ataki złości nastolatki, a to poprzez zamykanie się we własnym pokoju, a to poprzez unikanie rozmów. Bywa ostatecznie tak, że potrzeba autonomii i kontroli nad własnym życiem realizowana jest przez niejedzenie. Ostatni bastion niezależności. „Decyzja o jedzeniu/niejedzeniu jest wyłącznie moja, nikt mnie nie zmusi, a jak będzie próbował to i tak wymyślę sposób na postawienie na swoim.”

Gdyby spojrzeć na anoreksję z perspektywy jej funkcji to wydaje się, że pozwala ona na godzenie skrajności, łączenie sprzeczności, tj. potrzeby autonomii i niezależność z poczuciem miłości, przynależności do rodziny i gotowości bycia „na jej rzecz”. „Zostaję w gnieździe, ale mam swój kawałek niezależności”. I nie ma znaczenia, że za tę „niezależność” przychodzi płacić wysoką cenę. Może być tak, że jednym z celów terapii systemowej w pracy z anoreksją jest wzmacnianie tendencji autonomicznych w rodzinie; budowanie zgody opiekunów na to, aby ich dziecko opuściło gniazdo i – równolegle – podkreślenie, że bycie odrębnym, stawianie granic i demonstrowanie niezależności jest naturalnym etapem rozwoju rodziny i nie stanowi „wykroczenia” przeciwko miłości. Jeśli z kolei to pozostawanie w rodzinie jest z jakichś powodów istotne, np. problem nastolatki odwraca uwagę systemu od innych tematów w rodzinie, wówczas warto poszukać nowych, dobrych dla systemu sposobów rozwiązywania istniejących trudności.

BĄDŹMY NAJLEPSI

Badania i doświadczenie psychoterapeutyczne wskazują, iż kolejnym węzłowym tematem jest perfekcjonizm1, przejawiający się w potrzebie bycia najlepszą w każdej dziedzinie aktywności, posiadaniem surowych kryteriów oceny własnego zachowania czy ciała, a także znaczną wrażliwością na ocenę innych i dążeniem do zaspokojenia oczekiwań „obserwatorów”, czego rezultatem miałaby być wystawiona przez nich wysoka „ocena”. I tutaj warto spojrzeć na zagadnienie z perspektywy systemu rodzinnego. Zdarza się bowiem, że w rodzinie ktoś również doskonale znał temat perfekcjonizmu i stosując różne strategie poradził sobie z nim w sposób dla siebie rozwojowy. Dzielenie się w obrębie rodziny własnymi doświadczeniami i sukcesami pełni niezwykle istotne funkcje: zbliża, poprzez uświadomienie sobie wspólnoty doświadczeń; niweluje u osoby cierpiącej poczucie osamotnienia; umacnia członków rodziny w przekonaniu, że sami znają rozwiązania różnych kłopotów, bo wcześniej już je skutecznie stosowali, co ma ogromne znaczenie w utrzymaniu efektów terapii.

Należy również zasygnalizować temat ideału kobiecości proponowany przez współczesne media. Jest on w wielu aspektach nieosiągalny, jeśli jednak trafia na podatny grunt perfekcjonizmu, staje się celem do osiągnięcia i kolejnym sposobem na uzyskania społecznej aprobaty.

DLACZEGO KOBIETY?

Z perspektywy systemowej można byłoby postawić wiele pytań o funkcję kobiet w danej rodzinie. Do jakich zadań są wyznaczane? Czy wzmacnia się ich przywiązanie do rodziny czy raczej dążenie do autonomii? Czy komentowany jest ich wygląd, ciało i waga? Jak reaguje się na przejawy ich złości? W kontekście każdej rodziny takie pytania pozwoliłby na postawienie hipotez wyjaśniających powody, dla których akurat ta, a nie inna osoba „posiada objawy”.

Spójrzmy jednak na zagadnienie znów z perspektywy potencjalnych funkcji anoreksji. Jeśli jest ona wyrazem miłości do rodziny, opiekowania się trwałością systemu, pozostawania przy rodzicach w potrzebie to jednym z pierwszych skojarzeń jest przecież właśnie kulturowo definiowana rola kobiety. Córki jako powierniczki i „przyjaciółki” matek, opiekunki dla młodszego rodzeństwa, towarzyszki w trudnych sytuacjach, ale czasem również jako realizatorki rodzinnych, dotychczas niespełnionych marzeń o osiągnięciach i wyjątkowości.

Podobnie rzecz ma się z ciałem. Adresatami komentarzy na temat wagi, wyglądu, urody wciąż częściej bywają nastolatki. To głównie one są „zapraszane” przez różnych członków rodziny do myślenia nt. swojej cielesności w kategoriach „społecznej atrakcyjności”, a nawet przydatności.

Zdaniem wielu wybitnych psychoterapeutów w rodzinach, gdzie pojawiła się anoreksja występuje silna idea poświęcania się kobiet, które uczy się zasad brzmiących np. „dawać jest lepiej niż brać” oraz gotowości do spełniania zaleceń rodziców. Jednocześnie przekonania na temat roli kobiet są sztywno określone i przekazywane z pokolenia na pokolenie2.

PYTAJ

Miłość rodzinna wzmacnia, daje poczucia bezpieczeństwa i przynależności. Bywa jednak, że jest jej za dużo. Wówczas działa jak zbyt mocne i silne objęcia. Staje się blokująca, utrudniająca, momentami wręcz bolesna. Jest to jednak wciąż wyraz miłości, której można „użyć” do poradzenia sobie z trudnościami. „Skoro wciąż się kochamy, to jesteśmy w stanie sobie pomóc” – taka świadomość przywraca rodzinie wiarę we własne kompetencje, poczucie siły i motywację do testowanie nowych strategii.

Istnieje wiele czynników, które mogą wpływać na pojawienie się i utrzymywanie się w rodzinie anoreksji. Ich charakter bywa zróżnicowany i niejednokrotnie w terapii nie jest możliwe nazwanie ich wszystkich. Oznacza to w zasadzie tyle, że każda rodzina jest w swej konstrukcji i dynamice wyjątkowa. W terapii zatem należy stawiać maksymalnie wiele pytań, a nie poszukiwać jednej przyczyny.


1 - A. Brytek-Matera, Predykatory dążenia do szczupłości w anoreksji i bulimii psychicznej, Polskie Forum Psychologiczne, 2008, tom 13, numer 2, s. 157-165.
2 - B. Józefik (red.), Anoreksja i bulimia psychiczna. Rozumienie i leczenie zaburzeń odżywiania, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1999, s. 97-98.